Zayn:Cześć kochanie.Sorry nie wiedziałem,że jeszcze śpisz.-kurde,serio to musi być on.
P:Och,Zayn.Nic się nie stało.Co tam?
Z:W porządku,a u ciebie?Jakieś plany na dziś?
P:Spoko.Nie wiem jeszcze może,pójdę na aqua parku albo do Arnolda.
Z:Arnolda?Mam być zazdrosny?
P:Oczywiście,że tak.Przecież uwielbiam gości po 60,a Arnold jest wysoki,siwy i ma problemy z kolanami.Idealny materiał na chłopaka.
Z:Och to chyba powinienem do ciebie natychmiast przyjechać.Przepraszam,ale muszę kończyć,bo jedziemy do studia.Pa.
P:A ok,papa.-i rozłączył się,szczerze jest on w miarę spoko może powinnam zmienić swoje nastawienie do niego.Spojrzałam na zegarek,który pokazywał 10.20.Wstałam poszłam do łazienki,wzięłam prysznic,ubrałam się,zrobiłam delikatny makijaż,a włosy zostawiłam rozpuszczone.Kiedy zeszłam na dół,w jadalni już siedziała mama z babcią.
-Cześć wam.-przywitałam się z obiema buziakiem w policzek.
-Cześć.-odpowiedziały.
-Babciu do kiedy Arnold będzie w szpitalu?
-Prawdopodobnie za 4 dni go wypuszczą.A co chcesz do niego iść?
-Tak,taki miałam plan.-resztę śniadania przeminęło nam w ciszy.Gdy zjadłam,zaniosłam puste naczynia do kuchni i włożyłam je do zmywarki.-Ok,to ja jadę do szpitala.Mamo biorę samochód.
-Ok,a my z babcią jedziemy na nową wystawę sztuki.
Wsiadłam do samochodu i za 20 minut byłam już pod szpitalem.
-Dzień dobry w której sali leży Arnold Harris?-spytałam recepcjonistki.
-Dzień dobry,w sali 203 na trzecim piętrze.
-Dziękuję.-poszłam w stronę windy.Kiedy byłam na trzecim piętrze zaczęłam się rozglądać za właściwą salą.Podeszła do właściwych drzwi, zapukałam i nacisnęłam na klamkę.W sali były dwa łóżka,ale jedno było wolne.-Cześć,Arnold.
-Och,witaj Perrie.Ale tyś urosła.-przywitał się i mnie przytulił-Lily nic nie mówiła,że przyjeżdżasz.
-Mama do niej zadzwoniła,że przyjeżdżamy w ostatniej chwili,więc babcia też była trochę zaskoczona,
-A co tam u ciebie?Słyszałem o Luku,tak mi przykro kochanie.
-A u mnie wszystko dobrze,choć ostatnio w moim życiu sporo się działo.Luke umarł,tata chce się rozwieść z mamą,a gdy jej to powiedział ona się spakowała i wyjechała do Dubaju,ale dwa dni temu wróciła i postanowiłyśmy przyjechać.
-Och,przykro mi.A jak tam twoje marzenia o modelingu?
-Świetnie,na ostatniej imprezie Jess poznała Carly,która robi zdjęcia dla różnych magazynów i zaprosiła nas na sesję do ELLE,a potem zaproponowała mi kolejną sesję,ale z zespołem One Direction.
-No to będę musiał kupić damskie gazety.Moja mała księżniczka będzie w gazecie.Myślisz,że pani w kiosku się dziwnie spojrzy?
-Haha na pewno.-zaśmiałam się.
-A ci chłopcy z tego zespołu to jacyś fajni?-och no tak zapomniałam,babcia i Arnold są bardzo ciekawscy.
-Fajni są i przystojni,ale żaden nie w moim guście.-odpowiedziałam zgodnie z prawdą.-Ale jeden z nich,Zayn,twierdzi,że się we mnie zakochał.
-I Lily zaproponowała byś sprawdziła czy mówi prawdę umawiając się z nim?
-Co?Skąd wiesz?
-Wiesz,znam twoją babcię już wiele lat,a ona zawsze tak robi jeśli chodzi o mężczyzn.Twojej mamie też tak radziła,kiedy ta nie była pewna co do prawdziwości uczuć Bena i spójrz są małżeństwem.Oj przepraszam raczej byli i mają ciebie.Lily wie,że w taki sposób ty coś do niego poczujesz,bo będziecie spędzać z sobą sporo czasu.
-Wow,ty na prawdę bardzo dobrze ją znasz.
-No wiesz,jesteśmy przyjaciółmi,a poza tym znam ją już sporo czasu.-odpowiedział i weszła pielęgniarka.
-Witaj Arnoldzie,widzę,że odwiedziła cię wnusia?-powiedziała.-Przepraszam,ale zabieram ci dziadka na badania.
-Ach w porządku,ja i tak miałam się już zbierać.Przyjadę jutro.Do widzenia.-dopiero kiedy stamtąd wyszłam poczułam,że strasznie zgłodniałam,wsiadłam do samochodu i pojechałam do McDonalda.Stanęłam przy kasie i zamówiłam bigmaca,frytki i coca-cole.Gdy odebrałam zamówienie,poszłam do stolika w samym rogu,ale kiedy przechodziłam koło jednego stolika zauważyłam znajomą twarz.
-Matty?!-spytałam,a on podniósł powoli i głowę i spojrzał na mnie.
O matko! Świetny rozdział <3Pezz potrafi być bardzo miła :D a szczególnie rano.Jestem strasznie ciekawa dalszego rozwoju związku Perrie i Zayna no i oczywiście kim okaże się Matty.Ubóstwiam jak piszesz i z niecierpliwością czekam na następny rozdział.Czy mówiłam,że kocham jak piszesz?Fajne gify :D
OdpowiedzUsuń