poniedziałek, 24 listopada 2014

Rozdział 21

Perrie
Kiedy wysiadałam z auta,Zayn powiedział,że będzie po mnie o 19.Weszłam do domu,ale mamy jeszcze nie było.Zjadłam obiad,obejrzałam jeden odcinek "Plotkary",a w między czasie wróciła mama.Zapytała o egzamin i chwilę porozmawiałyśmy,a potem poszłam się naszykować.Ubrałam się,pomalowałam i uczesałam.
 
Gdy byłam gotowa zadzwoniła Jess.
-Hej Jessi co tam?
-Hej w porządku.Chciałam się zapytać czy idziesz na tą imprezę z Zaynem do Leai?-spytała.
-Tak idę,ale kim jest Lea?
-To była dziewczyna Zayna i ta,z którą się biłeś.
-Serio to ta?A ty i Austin idziecie?
-Tak.Wiesz co ja już muszę kończyć.Do zobaczenia później.
-Do zobaczenia.-odpowiedziałam i się rozłączyłam.Sprawdziłam godzinę jest 18.55.Zeszłam na dół,założyłam buty i w tym momencie usłyszałam klakson.
-Mamo,wychodzę!-krzyknęłam i szybko wybiegłam z domu.-Hej.-powiedziałam,kiedy wsiadłam i na przywitanie pocałowałam go w policzek.
-Cześć.-odpowiedział.-Cieszę się,że jednak zechciałaś przyjść.-powiedział i uśmiechnął się słodko.
-Ja też się cieszę.Chyba przyda mi się jakaś odskocznia od nauki i egzaminów.A u kogo jest ta impreza?
-A u takiego mojego znajomego.
-Spoko.-odpowiedziała i do końca drogi miedzy nami panowała cisza.Zayn mnie okłamał.BOŻE czy to takie straszne,że to impreza u jego ex.Kiedy podjechaliśmy już  było słychać głośną muzykę.Muszę przyznać,że dom wydawał się ogromny.Wysiedliśmy i skierowaliśmy się do środka.Od samego wejścia uderzył we mnie zapach alkoholu,potu i dymu od papierosów.
-Chcesz coś do picia?-krzyknął Zayn by przekrzyczeć muzykę.
-Jasne.-odpowiedziałam,a on się uśmiechnął i odszedł.Zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu jakiejś znajomej twarzy,ale jedyne co zobaczyłam to Santanę i siostrę Austina,Kim ze swoim chłopakiem Harry.
-Cześć-byłam tak zamyślona,że nie usłyszałam jak podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
-Hej.-odpowiedziałam,ale nie byłam kim ona jest.
-Pamiętasz mnie?Jestem Amelia,poznałyśmy się na cmentarzu.-odpowiedziała,a no tak już pamiętam.
-Jasne,że pamiętam.Tylko nie mogłam skojarzyć skąd cię kojarzę.-powiedziałam-Muszę przyznać,że w fajnym miejscu się poznałyśmy.-obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
(5) cara delevingne | Tumblr
-No oczywiście.A co tu robisz?-spytała.
-Przyszłam z chłopakiem na imprezę.
-Aha spoko.Dobrze,że już się pozbierałaś po śmierci Luka.-wow,ale ma dobrą pamięć.
-No tak,wiesz jak to mówią czas leczy rany.A ty co tu robisz?
-Przyszłam z chłopakiem.Chodź,przedstawię cię z nim.-powiedziała i pociągnęła mnie w stronę blondyna.-Cześć Niall.
-O hej kochanie,co tam?
-W porządku.Chcę byś poznał koleżankę Perrie,Perrie to mój chłopak Niall.
-Hej,my się już znamy.-powiedziałam.
-Skąd?
-Perrie pozowała z nami do jednej z sesji jakiś czas temu.-opowiedział.-Co tu robisz?-no nie który raz już dziś słyszę to pytanie,pewnie skoro to impreza to przyszłam hodować owcę.
-A przyszłam z Zaynem.-odpowiedziałam,a Niall zaczął się dziwnie patrzyć.
-To ty jesteś tą Perrie Edwards?Dziewczyną o którą się Malik ze Stylesem założ...-i nagle przerwał,a ja poczułam,że ktoś mnie obejmuje.Odwróciłam się,a za mną stał Zayn wpatrując się w Nialla ze złością w oczach.
-Perrie chodź musimy pogadać.-powiedział Malik ciągnąc mnie w jakiś kąt.
-Ej,nie.Nie widziałeś,że Horan coś mówił.
-Oj,zamknij się.-krzyczy,a ja zaczynam się go bać.W oczach pojawiają mi się łzy,patrzę w jego oczy,a tam zamiast ślicznych karmelowych oczu widzę czarne kipiące wściekłością.Automatycznie cofam się,ale niestety na mojej drodze pojawia się ściana.
-Zayn co się stało?-pytam przerażona,a on zaczyna się do mnie zbliżać.
-Mówiłem,zamknij się suko jebana!-krzyczy,a jego dłoń ląduje na moim policzku.
 Untitled