piątek, 31 października 2014

Rozdział 20




Minął miesiąc od tej randki z Zaynem,na której dostałam dziwnego smsa.Po przeczytaniu go,po prostu wybiegłam z jego mieszkania nie odwracając się.Do dziś mam w głowie jego treść:
    "Ostrzegałem Cie słońce.Nie posłuchałaś,ale skoro już o mnie zapomniałaś to zapytaj swojego nowego chłopaka o zakład ze Stylesem,który pierwszy Cie zaliczy.Miłej randki. L"
Zayn przyszedł następnego dnia zapytać co się stało,ale gdy zapytałam o zakład wszystkiego się wyparł.Nie wiem co robić i komu wierzyć.Niby ufam i wierze Malikowi,ale cały czas kiedy z nim jestem zachowuje dystans.W końcu przyszedł maj,na dworze jest ciepło,świeci słońce,a ja zamiast korzystać z pogody siedzę u siebie w pokoju i powtarzam wszystkie informacje przed egzaminami.Biorę telefon i sprawdzam czy nie dostałam jakiegoś smsa.Jest jedna Jess proponuje wspólne powtarzanie wiadomości.Zgodziłam się w końcu od jutra zacznie się najważniejszy egzamin,a ja przez ostatni tydzień zamknęłam się w domu jak jakiś jaskiniowiec.Około 19 przyszła Jess do 23 powtarzałyśmy i gadałyśmy o planach na wakacje.Miałam jechać do Miami z Lukiem,ale wszystko legło w gruzach.Następnego dnia obudził nas dźwięk budzika wstałyśmy i poszłyśmy pod prysznic,ja do mojej łazienki a Jess do gościnnej.Umyłam się,ubrałam i uczesałam,makijażu nie robiłam bo na ogół malujemy się razem.Kiedy wyszłam zobaczyłam już gotową Jess.
 
Poszłyśmy do łazienki i zaczęłyśmy się malować.
-Perrie,a co jest dokładnie między tobą a Zaynem?Bo niby jesteście razem,a za każdym razem gdy zaczynam o nim temat ty się spinasz.
-Nie spinam się,po prostu ostatnio...-przerwałam,kurcze i co ja jej powiem,że dostaje anonimy i ta osoba wie co robię,z kim i kiedy.
-Co ostatnio wiesz,że mi możesz powiedzieć wszystko,tak?
-No tak.Ok pamiętasz jak miesiąc temu do naszej doszły te ciacha.-Jess kiwnęła głową-Więc jeden to Jai i on do mnie podszedł i dał jakiś liścik.Anonim,który podpisuje się jako L pisał,że się niedługo spotkamy,że tęskni,a kiedy byłam na tej kolacji u Zayna L napisało,że on się założył z Harrym,który pierwszy się ze mną prześpi.Rozumiesz,a kiedy spytałam go o to wszystkiemu zaprzeczył.Ja już nie wiem komu mam wierzyć.Czy tajemniczemu anonimowi,który wie o mnie wszystko,czy chłopakowi,w którym się chyba zakochuje.-wytłumaczyłam jej,a z mojego spadł jak by ogromny kamień.Od razu czułam się lepiej.Już dawno powinnam jej już powiedzieć.W końcu jesteśmy przyjaciółkami.
Serena Van Der Woodsen & Blair Waldorf  
-Och rozumiem.Dziwne to wszystko,ale dlaczego mi wcześniej nie powiedziałaś?
-Nie wiem.Jakoś tak nie było okazji.-powiedziałam,a ona zaczęła się na mnie złowrogo patrzeć.-Dobra nie zabijaj mnie tu wzrokiem tylko choć,bo spóźnimy się na egzamin. 
     ***Perspektywa Zyna.***
Siedziałem z Liamem u nas w willi i graliśmy w Fifę.Muszę przyznać,że z Li jest bardzo łatwo wygrać.
-Siema Zayn.I jak gotowy na oddanie mi 500 funtów?-spytał Harry schodząc z góry.
-O czym ty mówisz?
-No o tym,że dziś mija termin naszego zakładu,a z tego co się orientuję to tego nie zrobiłeś.-CHOLERA,zupełnie zapomniałem o tym zakładzie,ale słowo się rzekło,więc muszę to zrobić.
-Nawet o tym nie myśl Styles to ty mi będziesz płacił.
-Nie dasz rady.Ta laska olewa cie od tygodnia.Nie zależy jej na tobie.
-Jeszcze zobaczymy.Dobra ja spadam.Na razie.-powiedziałem i już mnie nie było.Kurde muszę coś wymyślić.Przecież nie mogę przegrać.W końcu jestem Zayn Malik i ja nie przegrywam.Wsiadłem do auta i pojechałem pod szkołę Pezzi.Po 10 minutach ze szkoły wyszła dziewczyna.Wysiadłem z auta i oparłem się o maskę,a ona jak tylko mnie zobaczyła podbiegła i się na mnie rzuciła.
-Część,piękna.Jak ci poszło?-spytałem.
 -Rewelacja,zadania były banalne.Mam nadziej,że będę miała ponad 90%.
-Musisz mieć.Olewałaś mnie przez tydzień,więc jak nie pójdzie ci dobrze to będzie foch.A poza tym musisz mi to wynagrodzić więc idziemy na imprezę.
-Nie mogę jutro jest kolejna część.Muszę się uczyć.
-Kochanie nie możesz mi odmówić,bo to nie było pytanie.-powiedziałem i do niej mrugnąłem.Widziałem,że dziewczyna chce coś powiedzieć,ale ją uciszyłem.Odwiozłem ją do domu,a sam pojechałem się naszykować.Szykuj Styles portfel,bo mam zamiar to wygrać.
 Untitled

niedziela, 12 października 2014

Rozdział 19

A wysiadło z niego dwóch chłopaków.Muszę przyznać przystojni byli.
-Ej,dziewczyny.Kto to?-spytałam.
-Nie mam pojęcia,ale słyszałam,że ktoś miał przyjechać z Australii.-odpowiedziała Cat.Spojrzałam na chłopaków ostatni raz i ruszyłam do szkoły.Pod klasą nikogo nie było,ale co się dziwić w końcu nie codziennie do naszej szkoły przychodzą takie ciacha.Usiadłam przy ścianie i włożyłam słuchawki,gdzie leciała akurat moja ukochana piosenka Jessici Lowndes.Nagle poczułam,że ktoś trąca mnie łokciem.Spojrzałam w prawo,a tam siedział nowy chłopak.Wyjęłam słuchawki i na niego spojrzałam.
-Cześć Perrie,jestem Jai.
-Hej skąd znasz moje imię?-spytałam zdziwiona.
janoskians animated GIF
-Mój przyjaciel sporo mi o tobie opowiadał,ale nie ważne.Mam coś dla ciebie.-podał mi kartkę,wstał i odszedł korytarzem.Chwilę siedziałam w kompletnym osłupieniu,ale w końcu otworzyłam kartkę.
"Miej się na uwadze.Nie wszyscy mają co do ciebie właściwe intencje.Niedługo wrócę do ciebie kochanie.Nie długo się spotkamy. XOXO-L."
Rozejrzałam się w kółko,ale nikogo nie było.Czytałam wiadomość cały czas od nowa,muszę przyznać bałam się.Zadzwonił dzwonek weszłam do klasy,a nauczycie zaczął lekcje,ale za bardzo go nie słuchałam cały czas myślałam kim jest L?Może to od Mattyego,ale przecież podpisał by się "M".
-Panienko Edwards.-z rozmyśleń wyrwała mnie nauczycielka chemii.-Proszę powiedzieć mi właściwości kwasu solnego.-cholera,nie pamiętam tego.
-Przepraszam,ale nie wiem.-powiedziałam.
-Ja rozumiem,że straciłaś chłopaka,ale nie zamierzam cię traktować ulgowo.Zapamiętaj to sobie.
-Dobrze,rozumiem.-odpowiedziałam,a nauczycielka powróciła do wykładania dalej lekcji.Kiedy zadzwonił dzwonek czym prędzej wybiegłam z klasy.Stanęłam przy szafce,gdy ktoś zasłonił mi oczy.
-Zgadnij kto to?-ktoś szepnął .
-Hmm,Jess?-spytałam,lecz wiedziałam,że to Austin wszędzie poznam te jego obrzydliwe perfumy.
-Źle,mała.To ja twój braciszek.
-Wiem,domyśliłam się gdy tylko poczułam te twoje perfumy.
-No co świetne są,a wiesz jakie drogie.-powiedział,a ja wybuchłam śmiechem-Dlaczego się śmiejesz?Ranisz.-tym razem i on się zaczął się śmiać-Pezzi,nie odwracaj się,ale jakiś chłopak się na ciebie gapi.
-Który?-zapytałam i się delikatnie odwróciłam,ale gdy zobaczyłam,że to Jai szybko znów spojrzałam na Austina.
 Untitled | via Tumblr
-Boże,zawsze to samo.Ty mogła byś grać w horrorach.Nie odwracaj się to się odwracasz,nie idź tam to tam idziesz.Po prostu nie mogę z tobą.
-Oj daj spokój,też byś spojrzał.
-Nie prawda.Dobra lecę na lekcje.Pa mała.-powiedział i odszedł.Odwróciłam się jeszcze raz,a Jai nadal się patrzył.Mam dość,podeszłam do niego.
-Jai,od kogo była ta wiadomość?
-Od mojego przyjaciela.Nie podpisał się?
-Podpisał jako L,ale kto to jest?
-No to jest "L".-odpowiedział spokojnie,a ja miałam ochotę go zabić.
-Serio,tyle to się domyśliłam,ale ja chcę jakiś konkret.
-Sorry,księżniczko.Nie wolno mi nic powiedzieć.Pa.-powiedział i odszedł.
Reszta dnia minęła mi zaskakująco szybko,kiedy wróciłam do domu mamy jeszcze nie było,a ja postanowiłam szybko odrobić lekcje i nauczyć się materiału z ostatnich dwóch tygodni.W między czasie napisał do mnie Zayn czy się spotkamy.Zgodziłam się,może w końcu zapomnę o "L".O 19 Zayn podjechał pod mój dom,wbiegłam z domu i wsiadłam do jego samochodu.
-Cześć piękna.-powiedział i mnie pocałował.-Jak ci minął dzień?
-Hej,dobrze do naszej szkoły doszło dwóch nowych chłopaków.
-Przystojni?-spytał.
-I to bardzo.
-Ej,czuję się zazdrosny.-walnęłam go w ramie.-A to za co było?
-Przecież wiesz,że żaden chłopak się z tobą nie równa.-odpowiedziałam i posłałam mu swój uśmiech.-Gdzie jedziemy?
-Do mnie.Obejrzymy jakiś film czy coś.-resztę drogi minęło nam w ciszy.Kiedy podjechaliśmy pod apartamentowiec gdzie Zayn ma swoje własne mieszkanie,otworzył mi drzwi i pomógł wyjść z samochodu.Pojechaliśmy windą na 14 piętro gdzie ma swoje mieszkanie.-Proszę,panie przodem.-powiedział kiedy otworzył drzwi.
-Dzięki.
-To co chcesz oglądać?-zapytał kiedy byliśmy w salonie.-Mam fajną komedię z Milą Kunis.
-Jak chcesz może być.-powiedziałam i poszliśmy do kuchni.Gdy Zayn robił popcorn ja zobaczyłam gazetę o kucykach Pony.-Uuu nie wiedziałam,że czytasz takie poważne gazety.-zaczęłam się śmiać.
-To nie moje ostatnio córka naszej stylistki zostawiła.-powiedział i próbował mi ją odebrać.-Oddaj.-zaczęłam przed nim uciekać.W końcu złapał mnie wyrwał gazetę i zaczęliśmy się całować.Muszę przyznać,że te pocałunki były całkiem inne niż poprzednie,te były bardziej namiętne.Staliśmy tak całując się,kiedy 
 Young Couples in Love | via Tumblr
zabrzęczał mój telefon oznajmiając,że dostałam nową wiadomość.Oderwaliśmy się od siebie.
-Przepraszam,zaraz wracam.-powiedziałam i poszłam po telefon,ale kiedy przeczytałam wiadomość nie miałam ochoty wracać.