niedziela, 29 czerwca 2014

Rozdział 2

Parkuję w garażu i tylnymi drzwiami wchodzimy do domu i idziemy za głosami.Podchodzimy do drzwi pokoju gościnnego,a tam…   Luke i Austin.Gdy ich zobaczyłam od razu się uspokoiłam.
-Co wy tu robicie?!Zawału serca bym przez was dostała.-krzyczę do chłopaków.Podchodzi do mnie Luke,przytula i mówi.
-Oj,mała nie złość się chcieliśmy wam zrobić niespodziankę,a jak przyjechaliśmy minęliśmy się z twoim tatą,który powiedział byśmy się rozgościli,bo on się spieszy na kolację z twoją mamą.-Odpowiada.
-Czekaj,jak to mój tata,on jest w Leeds?Inie może iść na kolację z mamą,bo ona jest na bankiecie.-pytam zdziwiona.
-Nie wiem może wrócił wcześniej.To co dziewczyny czego będziecie się uczyć?
-Pezz jak to uczyć,miałyśmy iść na imprezę?-pyta Jess.Ups chyba zapomniałam jej powiedzieć,że Luke o niczym nie wie.
-Bo na początku miałyśmy się uczyć,a potem dostałyśmy zaproszenie do klubu,a ja nie miałam ci jak powiedzieć o tym.-próbowałam wyjść jakoś z sytuacji.
-No to dziewczyny idźcie się szykować,a ja z Lukiem dokończymy grać na konsoli.-odezwał się Austin.
                                                                           ***************
Jakiś czas podjechaliśmy do nowego klubu.Gdy wysiedliśmy z taksówki,męska część kolejki się odwróciła i oblukała mnie i Jessicę od góry do dołu.
               
Chciałyśmy stanąć w kolejce,ale Austin powiedział,że zna ochroniarza i wpuści nas tylnym wyjściem.Gdy tylko weszliśmy uderzył we mnie zapach alkoholu i papierosów i głośna muzyka.Złapałam Luke za rękę by się nie zgubić.
-Kochanie,ze mną się nie zgubisz.-powiedział i uśmiechnął się do mnie pocieszająco.Poszliśmy do loży,a chłopaki poszli po drinki.Gdy tylko odeszli,Jess zaczęła.
-Dlaczego chciałaś okłamać Luka,że się uczymy?-zapytała.
-Wiesz jaki on jest,kocham go,ale wkurza mnie,że nie mogę spokojnie sama wyjść do klubu,bo od razu jest "z kim mnie zdradzasz"...-nie dokończyłam,bo chłopcy przyszli z naszymi drinkami.
Gdy tylko wypiłam swojego spytałam Luka czy idziemy potańczyć,ale on stwierdził,że woli gadać z Austinem,więc razem z Jess poszłyśmy tańczyć.Stwierdziłam,że skoro Luke woli gadać z kumplem niż się ze mną bawić zrobię wszystko by był zazdrosny.Gdy tylko weszłyśmy na parkiet wcieliłam swój plan w życie.

Od raz zwrócili na mnie uwagę inni mężczyźni.Wśród nich spostrzegłam przystojnego chłopaka,który tańczył z jakąś dziewczyną,ale całą uwagę skupił na mnie.Dziewczyna to zobaczyła i obrażona odeszła.

Nagle poczułam,że ktoś łapie mnie za łokieć i ciągnie mnie do loży.To Luke wiem,że jest wściekły uśmiechnęłam się w duchu i poszłam za nim.Popchnął mnie na kanapę i zaczął się drzeć.
-Co ty robisz?!Szukasz sobie nowego chłopaka?!Ja ci nie wystarczam dlatego chciałaś,żeby cała męska część klubu miała ochotę cię poderwać?!-pytał wściekły.

-Nie,zrobiłam to po to byś zwróciła na mnie uwagę.Olałeś mnie dla kumpla i oglądaniem tyłków innych dziewczyn.-odpowiedziała.Wstałam i kierowałam się w stronę wyjścia.Gdy wyszłam uderzyła mnie fala zimnego powietrza wyjęłam z torebki telefon i spojrzałam na godzinę 2:30 rodzice pewnie już wrócili.Zaczęłam pisać sms-a do Jess,ale na kogoś wpadłam i telefon wypadł mi z ręki.Gdy spojrzała w górę ujrzałam chłopaka,który gapił się na mnie na parkiecie olewając przy tym tańczącą z nim dziewczynę.
  
Chłopak podniósł mój telefon,oddał mi go chciał coś powiedzieć,ale ktoś wyszedł przed klub i zaczął go wołać.
-Zayn,szybko do Leai w kiblu jakiś palant zaczął się dobierać.Szybko!-chłopak się odwrócił i pobiegł do kolegi z lokami na głowie.W tej chwili podjechała taksówka wsiadłam do niej,podał adres i taksówkarz ruszył.




1 komentarz:

  1. Jestem zaskoczona! Myślałam że nakryje swojego ojca z kochanką a tu niespodzianka. Podoba mi się że dodajesz zdjęcia w co jest ubrana Perrie dzięki temu jest łatwiej ją sobie wyobrazić. Rozdział jak zwykle super. Czekam z niecierpliwością na następny :D

    OdpowiedzUsuń