środa, 25 czerwca 2014

Rozdział 1

                   13 luty 2014rok
„Klęczę w śnieżno białej sukience przy jakimś chłopaku. W jego brzuchu jest dziura po pocisku, a on pluję krwią.                                                                                                                                                                                    -Wszystko będzie dobrze nie martw się.Zaraz przyjedzie pogotowie.-próbuję uspokoić chłopaka.
-Pezze,kochanie pamiętaj,że zawsze będę cię chronił .Kocham Cię.-szepcze dławiąc się krwią.Dopiero teraz przypatruję się twarzy chłopaka.Znam go.To mój Luke.Zaczyna płakać i krzyczeć.
-Luke,nie zamykaj oczu też cię kocham.-krzyczę i całuję chłopaka,lecz on nie reaguję.Ma zamknięte oczy.-NIE!!!!LUKE TY MUSISZ ŻYĆ!LUKE WRÓĆ DO MNIE.”
Budzę się zalana potem.Na dworze jeszcze zmrok.Patrzę na zegarek 5.49,nie ma mowy,że usnę z powrotę.Gdy tylko zamykam oczy widzę krew i Luke.Przewracam się z boku na bok,ale sen nie przychodzi.Leżę jeszcze godzinę i postanawiam zacząć szykować się do szkoły.Idę do łazienki.Biorę prysznic.Robię delikatny makijaż i ubieram się w to
. Pakuję się do szkoły i schodzę na dół.Już na schodach słychać jak mama sobie coś podśpiewuje.
-Cześć mamuś.Co na śniadanie?-pytam               .
-Hej skarbię.Naleśniki z jagodami.Siadaj do stołu,chcesz kawy?
-Tak ,poproszę. A gdzie tata?Już poszedł do kancelarii?              
-Tata pojechał do Leeds ma tam rozprawę.Wróci dziś późno ja też dziś nagrywamy program z Seleną Gomez,a potem mam bankiet firmowy,na którym muszę być  więc nie czekaj na nas z obiadem.-odpowiedział.
No tak mama jest słynną dziennikarką,która ma swój własny program „Alice Show” i robi wywiady z największymi gwiazdami, a tata ma znaną w całej Anglii kancelarią prawniczą „Edwards and Partners”.Rodzice chcą bym została prawnikiem i przejeła firmę ojca,ale ja chciała bym być foto modelką.
-Perrie pośpiesz się spóźnisz się do szkoły-woła mama.
                                                               ***********************                
Do szkoły wbiegam równo z dzwonkiem.Pierwszą mam chemię.Gdy wchodzę do klasy pani Brown sprawdza listę.     
-Dzień dobry,przepraszam za spóźnienie.
-Dobry,a co gwiazdka zaspała?-pyta.
Nie lubię jej i z wzajemnością.Odkąd tata był przedstawicielem jej męża podczas sprawy rozwodowej zaczęła mnie nie znosić.Nie odpowiadam jej i siadam przed Jessicą,która się do mnie uśmiecha.Po paru minutach dostaję karteczkę od Jess „Idziemy od razu po szkole do kina?Słyszała,że grają świetną komedię romantyczną.”Ok,ale najpierw wpadniemy do mnie na obiad.Mama zrobiła lasagne :D”.Reszte lekcji zlatuje mi bardzo szybko.Gdy wychodzę z klasy podchodzi do mnie Jess. 
–Co tam u ciebie?-pyta Jess.
-Spoko,a u ciebie?A może po kinie pójdziemy do jakiegoś klubu,a potem będziesz u mnie nocować. Mama na bankiecie,a tata na sprawie w Leeds,więc jak będzie?                                                                            Nagle ktoś przytula mnie od tyłu i zasłania.Od razu wiem,że to Luke tylko on tak robi.
-Hej Luki,a ty nie na zawodach?-pytam.Luke jest piłkarzem gra w drużynie szkolnej i jest kapitanem.
–Witaj skarbie i Jessi,zawody są przełożone na jutro,bo zalało boisko.Może dziś wieczorem wpadniesz do mnie stęskniłem się?
-Przepraszam nie mogę umówiłam się już z Jess idziemy do kina, a potem ona nocuje u mnie.-odpowiadam,ale nie wspominam mu nic o wyjściu do klubu,bo jest zawsze strasznie zazdrosny.Rozmawiamy jeszcze chwilę gdy dzwoni dzwonek ja mam historię sztuki,a Jessica z Lukiem WOS.Rozchodzimy się do klas.Reszte lekcji mija szybko.Po ostatniej lekcji spotykam się z Jessicą na parkingu przy moim białym Volvo. Jedziemy do mnie jemy i jedziemy do kina.
                                                                              ***************
-Rola Miley Cyrus była świetna.O wiele ładniej jej w długich włosach.
-Dokładnie i w „LOL” była o wiele mniej wulgarna.-odpowiadam i wsiadamy do auta.Jedziemy do zachodniej części Londynu,gdzie mieszkam. Gdy podjeżdżam do domu w cały domu są po rozpalane światła,a ja jestem pewna,że je gasiłam.Parkuję w garażu i tylnymi drzwiami wchodzimy do domu i idziemy za głosami.Podchodzimy do drzwi pokoju gościnnego,a tam…         

1 komentarz:

  1. Kocham <3 zapowiada się ciekawie, czekam z niecierpliwością na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń